Pan Grzegorz żyje z trzecim sercem

Sprawy dotyczące przeszczepiania serc
ODPOWIEDZ
Halina
Posty: 26
Rejestracja: 26 lis 2007, o 11:37
Po przeszczepie: Rodzina biorcy
Lokalizacja: Dolny śląsk

Pan Grzegorz żyje z trzecim sercem

Post autor: Halina »

– Strach? Każdy się boi takiej operacji. Ale zarówno przed pierwszym, jak i przed drugim przeszczepem serca wiedziałem, że to dla mnie jedyna szansa na życie – mówi pan Grzegorz, któremu w Śląskim Centrum Chorób Serca w Zabrzu przeszczepiono drugie serce.
Obrazek
5 listopada to dla dorobku polskiej medycyny data bardzo szczególna. Tego dnia, w 1985 roku Zbigniew Religa, ówczesny kierownik Wojewódzkiego Ośrodka Kardiologii w Zabrzu, wraz ze swoim zespołem dokonał pierwszego w Polsce udanego przeszczepu serca. Nowy narząd otrzymał 62-letni pacjent. Wtedy taka metoda leczenia budziła jeszcze wiele kontrowersji, nawet wśród lekarzy. Dzisiaj
przeszczep serca ratuje życie setek chorych ze skrajną niewydolnością tego narządu.


Pan Grzegorz wiedział, że kiedyś nie dojedzie do szpitala

Śląskie Centrum Chorób Serca w Zabrzu jest jednym z tych ośrodków, które dzięki przeszczepom ratują życie najciężej chorych pacjentów. Świetnie wie o tym pan Grzegorz. Miał zaledwie 39 lat, gdy przeszedł rozległy zawał przedniej ściany serca. Dzisiaj standardem jest, że pacjent z zawałem natychmiast trafia pod opiekę kardiologów interwencyjnych. Szybko przeprowadzony zabieg udrożnienia zapchanej tętnicy daje szansę na uniknięcie uszkodzenia serca. – To były jeszcze inne czasy, u mnie takiego zabiegu nie wykonano. Leczono mnie zachowawczo – wspomina pan Grzegorz.
Przeżył, ale doszło do niewydolności serca. Z czasem objawy zaczęły być coraz bardziej dotkliwe. Miewał groźne częstoskurcze. Zawsze udawało mu się w porę dojechać do szpitala, lekarze umiarawiali mu pracę serca za pomocą defibrylatora. – Pana serce długo już tego nie wytrzyma. W końcu zdarzy się taki dzień, że pan nie dojedzie do szpitala na czas – ostrzegali pana Grzegorza lekarze. Coraz częściej zaczęli mówić o tym, że jedynym ratunkiem dla niego jest przeszczep serca.

– Czy się bałem? Oczywiście, że się bałem. Człowiek ma świadomość, że lekarze wyjmą mu serce z klatki piersiowej. Miałem jednak też przekonanie, że to dla mnie szansa na życie – mówi mężczyzna.

Opowiada, że mama zawsze mu powtarzała, że jest w czepku urodzony

Całość >>>https://transplantologia.info/transplan ... im-sercem/


Źródło: https://transplantologia.info/transplantologia/pan-grzegorz-zyje-z-trzecim-sercem/
Nina
Posty: 133
Rejestracja: 6 sty 2007, o 22:23
Po przeszczepie: 8 lat
Lokalizacja: Sieradz

Pan Grzegorz żyje z trzecim sercem

Post autor: Nina »

Zdrówka :brawo2:
ODPOWIEDZ